czwartek, 29 sierpnia 2013

Szykowny gołąb z kurkami, rodzynkami i kuskusem.

Druga z propozycji do stworzenia niesamowitej kolacji.
Na talerzu wygląda bardzo niepozornie, choć elegancko i szykownie. 
Podobnie jak w pierwszym odcinku trzydniowego cyklu, minimum składników, maksimum smaku. 
Jest ich tu jednak odrobinę więcej, ale każdy ma swoje, ściśle określone miejsce.

Filet z gołębia. Cóż to jest, czym to jeść, jak się do tego zabrać.
Gołąb. Ten sam, który na krakowskim rynku zajada resztki obwarzanków, a w działkowych klatkach hodują go panowie na emeryturze. Poznaliśmy się przy okazji zupek-kremów dla maluchów. Zaintrygował mnie.
Kilka telefonów wystarczyło i takowy znalazł się na moim stole. 

Jest malutki. Serce ściska na myśl o obróbce, ale cóż.
Trzeba wszystko robić bardzo delikatnie i powoli. Ja swojego najpierw przecięłam na pół, następnie odcięłam skrzydełko i nóżkę. Później ostrożnie, krótkimi ruchami noża oddzieliłam filecik od mostka. Robiłam to pierwszy raz i udało się. Można? Można :)
"Resztki" z gołębia świetnie nadają się do ugotowania lekkiego wywaru.

Nie zagadując więcej, dodam tylko, że równie dobrze sprawdzi się tutaj filet z kaczki lub w ostateczności z kurczaka, a kuskus śmiało można zastąpić kaszą kukurydzianą. Będzie to już wtedy coś trochę innego, ale podobnego :) 


Gołąb z kurkami, rodzynkami i kuskusem 
na 2 porcje
  • 1 gołąb
  • 3 średnie gałązki tymianku
  • 3 łyżki klarowanego masła (sprawdzi się też oliwa z oliwek)
  • 2 łyżki rodzynek
  • sól, świeżo mielony pieprz
Gołębia kroimy na pół, odcinamy skrzydełka i nóżki, wykrawamy filecik.
Zdejmujemy skórę (można ją zostawić, lecz wtedy nie będzie do końca fit ;))
rodzynki kroimy na małe kawałeczki, mieszamy z rozpuszczonym masłem, posiekanym tymiankiem i solą. W tak przygotowanej marynacie marynujemy gołębia ok 30-40 minut.

Kaszka kuskus
na 2 porcje
  • 1 1/2 filiżanki kaszki kuskus
  • 2 1/2 filiżanki wody/bulionu
  • 1 łyżka (z górką) musztardy francuskiej
  • szczypta soli
Kaszkę zalewamy gorącą wodą lub bulionem i odstawiamy, aż wsiąknie płyn.
Po tym czasie mieszamy z musztardą i solą.

Kurki
  • 150g kurek
  • 1 łyżka klarowanego masła
  •  sól
Podanie
Za pomocą łyżki nakładamy kaszkę na talerz (kształt jak na zdjęciu).
Rozgrzewamy mały rondelek z odrobiną masła z marynaty. Smażymy w nim gołębia ok 3 minuty z każdej strony, aż mięso uzyska ziemisto-brązowy kolor. Przekładamy go na kaszkę.

W tym samym rondelku podsmażamy krótko kurki, aż puszczą delikatny sok i będą ciemnozłote.
Przekładamy na talerz. Podajemy od razu!

Smacznego!



Pozdrawiam!
Praline

ps. Już jutro ostatnia, trzecia cześć naszej kolacji- deser!

Przepis bierze udział w konkursie "Paryska dieta".

Tutaj wszystko o książce dr. Cohena. Słuchaliście Leonarda??

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony ślad.
Zapraszam ponownie ;)