 |
Zdjęcia z parku w Billy Montigny. Uroczym, czyściutkim, górniczym miasteczku :) |
|
 |
To co prawda jeszcze nie Paryż a Arras, ale miłość w każdym wieku obecna jest wszędzie. |
 |
Targ staroci na dziedzińcu w Lille, starym mieście nazywanym 'Małym Paryżem'. |
 |
Mój pies na przyborniku do paznokci ;) |
 |
Hit Francuskich, zatłoczonych ulic. Lody wodne do picia z automatu. W milionie kolorów i snaków. |
 |
Plaża w Berk sur Mer. Rejon, w którym morze podczas odpływu najbardziej się cofa. |
 |
Droga winogronowa, choć mnie przetłumaczono rodzynkowa. |
 |
Stajnia, w której czekały konie, by zabrać nas na przejażdżkę brzegiem morza.. |
|
|
Paryż.
 |
I paryska policja. |
 |
Nie te, ale inne przywiozłam do domu ;) |
 |
Jechało metro, więc podobnie jak Marylin, podwiało mi sukienkę ;) |
 |
Dzieci są tylko pretekstem, żeby tam pojechać! |
Miejsce mojego kultu. Walczyłam jak lwica, by się tam dostać!
Było cudownie!
Wrócę tam.
Żyjecie?
Dziękuję za uwagę,
Praline
Sliczny reportaz, usmiałam się tylko przy butach bo ja z Paryża przywiozlam sobie ...nocnik! ;)
OdpowiedzUsuńjak zwykle przepiękne zdjęcia ;)
OdpowiedzUsuńżyczę powodzenia w spełnieniu planów co do ponownego wyjazdu tam ;)
Zachwycona zdjęciami. Choć szczerze te twoje butki są ładniejsze od tych na zdjęciu :)
OdpowiedzUsuńkisia
Mogłabym oglądać jeszcze i jeszcze i jeszcze! :)))) Najbardziej podobają mi się oczywiście makaroniki! (pamiętasz co to za smaki?)
OdpowiedzUsuńAch i miałam podobną sukienkową przygodę ale w Toskanii.. Znajomi wciąż nie mogę przestać się śmiać na tamto wspomnienie.. :]
Buziak!
Oo Francja! Nasz najbliższy cel zaraz po tym, który w tym roku zrealizujemy :))
OdpowiedzUsuńMasz może do polecenia jakieś miejsca w Paryżu, w których można coś dobrego zjeść?
pzd
M.
I ja moglabym ogladac takie zdjecia bez konca! Superbes souvenirs :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdezcnie!
Pralinko, ja tęsknię do francuskich bagietek, więc zdjęcia bagietkowe dla mnie:)
OdpowiedzUsuńUśmiechnęłam się widząc ulice rodzynkową, zachwyciłam się widokiem plaży i wieży E., a na koniec znów postanowiłam w najbliższej przyszłości zrobić makaroniki:)
Witaj! Pięknie pokazałaś Francję, bardzo mi się podoba. Oddaje klimat, zdecydowanie. A ulica nie jest rodzynkowa, tylko winogronowa :) Raisins to winogrona, raisins secs (suche winogrona) to rodzinki :)
OdpowiedzUsuń